Powoli zaczynamy zabierać się za remont parteru w Chatce Marzeń. Tym razem zdemontowaliśmy zabudowę w jednym rogu i zbudowaliśmy na to miejsce biały regał ażurowy z tzw. "iksami". Regał wykonaliśmy z sosnowych kantówek. Półki wykonaliśmy ze sklejki 18 mm. Całość została pomalowana na biało impregnatem Luxdecor Njord "Śniegi Północy". Pojawiło się światełko w tunelu w Wygoda i elastyczność na najwyższym poziomie. Projekt elewacji domu jednorodzinnego z lat 70 typu "kostka" w Łodzi. Główną ideą projektu było nadanie bryle budynku nowoczesnego wyrazu, zarówno w zakresie kompozycji elewacji jak i użytych materiałów, a także zaprojektowanie tarasu. Dlatego też zaproponowano kolorystykę chłodną Położony w malowniczej okolicy, z dala od zgiełku miasta, dom od 25 lat stanowi azyl i oazę spokoju dla aktywnego zawodowo małżeństwa. Gdy zamieszkująca z nim córka usamodzielniła się, właściciele, zamiast zmieniać lokum, postanowili dostosować je do nowych potrzeb i aktualnych trendów. Do współpracy przy rearanżacji zaprosili zaprzyjaźnioną architektkę wnętrz Metamorfoza Dominiki. "Wyglądam pięknie i czuję się pięknie". Dominika Kruszka mieszka na obrzeżach Krakowa, jest żoną Jakuba i mamą 3-letniego Frania. Po ciąży zostało jej 10 kg. To właśnie dlatego postanowiła przejść metamorfozę w programie Dzień Dobry TVN. Styl życia. Bary mleczne idą z duchem czasu. Dom na szóstkę – czyli udana metamorfoza wnętrz w typowej kostce z lat 70. Autor: Wnętrza Michała – Mieszkamy w moim rodzinnym domu, blisko lasów i łąk, a od centrum Katowic dzieli nas jedynie 20 minut jazdy – mówi Zuzanna. – Ten dom ma same zalety, więc jesteśmy tu szczęśliwi – my oraz dzieci: 9-letni Gniewko, 7-letni Zakupy do domu – zrób metamorfozę wnętrza z najbliższymi Baw się w dobrym towarzystwie! Zanim zaczniesz robić zakupy internetowe , zaproponuj wspólne wybieranie produktów siostrze, córce czy współlokatorce – po prostu kobiecie, którą masz blisko siebie. . Oto ona – nasza łazienka numer jeden i jej niemała metamorfoza. I choć remont w naszym domu wciąż trwa w najlepsze, a wszystko jest w pyle i kurzu, to nie mogłam sobie odmówić przyjemności, by skończoną łazienkę posprzątać, a potem uwiecznić na zdjęciach. W zestawieniu z fotografiami sprzed remontu i w jego trakcie widać jaki ogrom pracy wykonaliśmy i jak bardzo to pomieszczenie się zmieniło. Zapraszam Cię dziś do wpisu, w którym pokażę Ci jak przebiegał remont naszej łazienki krok po kroku i jaki efekt końcowy udało nam się uzyskać. JAK WYGLĄDAŁA NASZA ŁAZIENKA W DNIU ZAKUPU DOMU? Gdy kupiliśmy nasz dom z lat 90 w środku było tak, jakby ktoś opuścił ten dom tuż po remoncie. Tyle, że ten remont był w latach 90. W łazience były „nowe” płytki, a nasi rodzice na wiadomość, że chcemy je wszystkie skuć, bo nam się nie podobają łapali się za głowę. No cóż, na upartego można było z tej łazienki korzystać. Wystarczyło ją trochę doczyścić, wymienić baterię, położyć nowy dywanik i dałaby radę 🙂 My postanowiliśmy zrobić w niej remont. Początkowo miał być niewielki. Zastanawialiśmy się nawet nad tym czy by nie pomalować położonych już płytek. Ostatecznie stwierdziliśmy jednak, że trzeba to zrobić solidnie, porządnie, na lata, zatem … kujemy! CZAS NA REMONT! O Pani! Ileż to było kucia, hałasu, kurzu, pyłu i gruzu! Mój mąż przez kilka dni skuwał wszystko w tej łazience do betonu, a ja wiaderkami wynosiłam gruz do kontenera. Niezły fitness, nie powiem. Usunęliśmy też grzejnik, ponieważ zdecydowaliśmy się na ogrzewanie podłogowe. Powoli też zaczęliśmy zastanawiać się nad projektem. Tutaj widać jak markerem rysowaliśmy na ścianie dwa lustra. Niestety na dwa lustra i dwie umywalki ta łazienka okazała się zbyt mała, ale znaleźliśmy inne rozwiązanie. Kiedy Tomek już skuł wszystko, co było do skucia i posprzątaliśmy cały gruz nadszedł czas na pana hydraulika, który przyjechał do nas, by zrobić przyłącze pod nową deszczownicę i wc. To na zdjęciu poniżej to nasz nowy, przyszły, piękny prysznic. Potrzeba sporej wyobraźni, by w tym remontowym bałaganie sobie to wyobrazić. Tuż po tym jak pan hydraulik opuścił naszą łazienkę, do roboty zabrał się pan Adam i zaczął równać to pomieszczenie. Niektóre ściany wymagały nowego tynku, inne płyty kartonowo gipsowej. Dzień po dniu, a w zasadzie godzina po godzinie, bo pan Adam idzie jak burza, łazienka zaczynała nabierać kształtów. A potem, nagle i niespodziewanie, przyszedł do mnie najprzyjemniejszy czas – czas zakupów. A dla mnie zakupy w sklepie budowlanym to te z rodzaju ekscytujących, na które zawsze mam siłę i ochotę. W pierwszej kolejności przyszły płytki pod prysznic. Equipe Artisan White. Zdecydowaliśmy, by położyć je tylko pod prysznicem i na murku wydzielającym ten prysznic. Resztę ścian pokryliśmy farbą przeznaczoną do malowania takich powierzchni jak ściany w łazience właśnie. Każdego dnia przyjeżdżałam do domu patrzeć jak z tego, jeszcze niedawno gruzowiska, zaczyna wyłaniać się nasza łazienka. Zdecydowaliśmy się bardzo duży, gotowy brodzik. A płytek było coraz więcej i więcej. Padło też bardzo ważne pytanie: „Jaki kolor fug?”. Hmmmm, odpowiedziałam, że szary. Ale to wcale nie jest taka prosta sprawa, bo szarych Moja Droga to jest ze czterdzieści. Spędziłam więc jeden długi poranek zastanawiając się nad sprawą jakże istotną, a mianowicie nad kolorem fug. Pewna swojego wyboru, z wiadereczkiem jasnoszarej fugi, przybyłam do domu, a mym oczom ukazał się kolejny etap czyli murek. Ten murek zobaczyłam na Pinterest i od razu wiedziałam, że chcę podobny. Pomysł był dosyć niestandardowy ale moim zdaniem szalenie estetyczny i praktyczny. Jako, że wszyscy panowie w naszym domu zdecydowanie wolą prysznic od wanny to jest i brodzik. Oto jak powstawał. Następnym etapem było położenie płytek na podłodze. We wtorek kurier przyniósł mozaikę, w środę wieczorem, gdy przyjechałam do domu płytki były już położone. A następnego dnia już z fugą. W tel widać też już pierwszy element złotej baterii pod prysznicem i zawieszoną toaletę. Takie małe szczęścia 🙂 No właśnie złoto… Ja to lubię wszystko, co się świeci i czasami muszę się hamować. Marzyłam o złotych elementach w łazience i przyznaję się bez bicia, że to trudny kolor w urządzaniu wnętrz. Na pytanie czy nie przeszkadza mi to, że w łazience są różne odcienie tego złota odpowiadałam, że nie. Dzisiaj zastanawiam się po cichu czy jednak nie przemaluję ramy od drzwi prysznicowych na bardziej stonowany odcień złota. Jest też szansa, że mi przejdzie, bo umówmy się – to nie jest problem, przez który nie mogę spać po nocach. Następnym etapem było podłączenie wszystkich światełek i kontaktów. W ostatniej chwili zmieniłam zdanie i stwierdziłam, że jednak marzą mi się okrągłe kontakty. Trzeba było ciut zaszpachlować okolice gniazdek. Gdy wszystkie światełka zostały podłączone zaczął się chyba najprzyjemniejszy etap – urządzanie! W mojej głowie już od wielu tygodni był obraz w jakich kolorach miały być dodatki i meble. Pozostało mi tylko je znaleźć. Skręcaniem mebli i montażem wszystkich dodatków zajął się oczywiście mój mąż. Ja starałam się go zabawiać moim towarzystwem. To bardzo istotna kwestia podczas remontu 🙂 Czas na toaletę. Zamontowaliśmy misę wiszącą z technologią RIMFREE marki KOŁO. Rimfree oznacza brak kołnierza czyli rantu. Pozwala to w prosty sposób utrzymać higienę i super łatwo się taką toaletę myje. Dodatkowo toaleta jest tak zaprojektowana, żeby woda nie wychlapywała poza misę podczas spłukiwania. Co ważne – deska musi powoli opadać. Nie znoszę tego trzaskania. Deskę KOŁO można też wypinać, żeby łatwiej można było umyć toaletę. Wbrew pozorom to wszystko trzeba sobie dobrze przemyśleć. W końcu z tego sprzętu korzystamy codziennie, a opadająca z hukiem deska kilkanaście razy w ciągu dnia potrafi podnieść ciśnienie. Na sam koniec pozostał montaż szklanych drzwi prysznicowych i szyby, którą trzeba było przytwierdzić do murku. Ja miałam pomysł, mój mąż zajął się poszukiwaniem poszczególnych elementów w Internecie, a pan Adam to wszystko zamontował. Jestem na maksa zadowolona z efektu. PS. wprawne oko dojrzy, że w całej konstrukcji brakuje jednej listwy z magnesem, do której będą mocować się zamykane drzwi. Podczas remontu na wiele rzeczy trzeba czekać – na tę listwę musimy poczekać jeszcze parę tygodni. ŁAZIENKA PO METAMORFOZIE No i oto on – efekt prawie końcowy. Szafce pod umywalkę kupionej w IKEA postanowiliśmy nadać nieco charakteru. Wymieniliśmy uchwyty na mosiężne i dodaliśmy drewniane nóżki, również z mosiężnymi zakończeniami. Początkowo chcieliśmy postawić w tej łazience komodę z PRL, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że mamy ochotę na nowy mebel z łatwo wysuwającymi się szufladami. To co mnie w tej łazience podoba się najbardziej, oprócz złota oczywiście, to gra światłem. Mamy i kinkiety nad lustrem, i duży plafon przy suficie, którym można sterować uzyskując bardziej zimne lub ciepłe światło i listwę LED pod prysznicem. W zależności od tego, jakie światło wybierzemy łazienka zupełnie zmienia charakter. Mnie zdecydowanie najbardziej pasuje wersja „romantico”. Ostatnią rzeczą, której brakuje w łazience oprócz wspomnianej listwy przy prysznicu to drzwiczki do szafki nad toaletą. Narazie włożyliśmy płytę meblową, żeby zakryć dość głęboką i pojemną szafkę z półkami. Docelowo będą eleganckie dwuskrzydłowe drzwi z pięknymi uchwytami. Oczywiście złotymi. Brakuje też zatyczki do otworu wentylacyjnego widocznego na zdjęciu. Ale to już tak zwana kosmetyka. Najważniejsze, że za nami już ten ogrom wywiezionego gruzu, wiercenia, kucia i pyłu 🙂 Jak Ci się podoba efekt końcowy? Łazienka na dole też się robi. Zobacz jak już wygląda. A było w niej jeszcze więcej kucia niż w tej z dzisiejszego wpisu. Aż trudno mi uwierzyć w to, że można doprowadzić pomieszczenie, które było jeszcze kilka tygodni temu w tak opłakanym stanie do takiej kojącej bieli 🙂 Ufff! To by było na tyle. Remont to wcale nie jest bułka z masłem, ale jest to rzecz do przejścia – zaufaj mi. A satysfakcja z efektu „PO” jest nie do opisania. Najważniejsze to mieć plan, projekt i dobrego fachowca, który zna się na rzeczy. Ja rekomenduję także wybieranie najlepszych jakościowo materiałów i wyposażenia do wnętrz. Jeśli płytki, to takie, które nie pękają w rękach podczas układania. Wybierzmy te lepszej jakości. To w końcu wybór na wiele, wiele lat. Jeśli umywalka, toaleta czy wanna to niech to będą przedmioty, które również posłużą nam przez długi czas. O prostej, klasycznej formie – ponadczasowe. Zachęcam Cię do zapoznania się z ofertą marki KOŁO i jej kolekcją Nova PRO Premium – funkcjonalną i uniwersalną, a do tego w przystępnych cenach. Dzisiaj mamy tak duży wybór, że nawet przy niewielkim metrażu możemy zaprojektować piękną i wygodną łazienkę w każdym stylu. A remont? Boli tylko na początku, a później jest już z górki 🙂 Za to efekt daje satysfakcję na długie lata. UWAGA! Konkurs. Ty też możesz mieć wymarzoną łazienkę. Marka KOŁO organizuje konkurs, w którym do wygrania są super nagrody: NAGRODA GŁÓWNA to projekt łazienki wykonany przez architektki z WZ Studio oraz bon na 1000 zł do wydania w Westwing5 nagród II stopnia to bony, każdy o wartości 500 zł do wydania w Westwing. Wystarczy wejść na stronę KOŁO –> KLIKNIJ TUTAJ i wypełnić formularz konkursowy. W formularzu podajemy dane osobowe, e-mail, zdjęcia naszej aktualnej łazienki i opis tej wymarzonej. Architektki wybiorą najciekawsze zgłoszenia. Konkurs trwa od 23 lipca do Powodzenia! Mój dzisiejszy wpis powstał przy współpracy z marką KOŁO, marką obecną na polskim rynku od ponad 50 lat. 14-03-2017 12:58Mieszkanie w warszawskiej kamienicy było całkowicie zniszczone, wymagało generalnego remontu. Teraz trudno je rozpoznać. Wygląda nowocześnie i z 21Stonowana kolorystyka (tylko brąz, czerń i szarość na tle białych ścian i zasłon) oraz niewielka liczba sprzętów podkreślają przestronność wnętrza. Nowoczesna kanapa i puf, obite alcantarą, zyskały bardziej szacowne towarzystwo - fotele z targu staroci, którym po wymianie zniszczonych obić przywrócono dawną Monika Filipiuk-ObałekDuże mieszkanie w starej kamienicy było zaniedbane i zniszczone, a kuchnia pamiętała jeszcze poprzedni ustrój. Remont był nieunikniony. Przy okazji prac gospodarze postanowili zburzyć większość ścian działowych. Dzięki temu po połączeniu małych pokoi zyskali przestronny (prawie 30 m kw.) i jasny salon z dużym oknem balkonowym. Salon pomieścił także jadalnię i płynnie łączy się z na ścianieGospodarze zainspirowani odkrytą cegłą, zdecydowali się na eklektyzm - do prostych, nowoczesnych sprzętów dobrali stare fotele o ozdobnych pokoju oprócz mebli wypoczynkowych jest pianino, na którym uczą się grać dzieci, oraz stół jadalny na sześć osób. Stojące przy nim krzesła Ghost (proj. Philippe'a Starcka) wybrano nie przypadkiem. Ich forma, nawiązująca do stylu Ludwika XV, pasuje do foteli, natomiast przezroczysty poliwęglan, z którego je zrobiono, sprawia, że są niemal niewidoczne i nie konkurują z pozostałymi sprzętami. W pokoju nie ma szaf ani regałów. Podręczne drobiazgi mieszczą się w szafce pod telewizorem, a wrażenia przestronności nie zaburzają żadne masywne schowki. Czy stary, zniszczony budynek można zamienić w zachwycający dom, w którym wygodnie się mieszka? Pokazujemy 13 spektakularnych remontów i metamorfoz – nie uwierzysz, że to ten sam dom! Udany remont może sprawić, że zaniedbane domy zyskują drugie życie. Zobacz pomysłowe rozbudowy, metamorfozy domów-kostek i odnowione zabytki, które prezentowaliśmy w „Muratorze”. 1. Pomocne drewno Przebudowa przeprowadzona po kilku nieudanych remontach. Drewniana ściana osłania schody i wejście. Dobudowana z boku nowa część została podkreślona wykończeniem z desek. Od strony ogrodu świerkowe deski osłaniają ścianę piwnicy i tworzą balustradę balkonu. Drewniane elementy skomponowane kolorystycznie z nową stolarką okienną ociepliły wygląd szarego dawniej domu. Dowiedz się więcej o tej przebudowie. fot. EMBEA fot. i projekt: architekt Michał Bułka, pracownia EMBEA 2. Tradycja poprawiona Generalna przebudowa stuletniego domu. Nowe elewacje zamieniły jego skromność w mimalistyczną elegancję. Od strony ogrodu powiększono parter, dodając przeszklony fragment salonu oraz efektownie zawieszony nad poziomem terenu taras. Cała przestrzeń parteru jest otwarta, a poddasze jasno oświetlone oknami dachowymi. Zobacz więcej zdjęć tego domu. fot. z prywatnego archiwum fot: Marcin Czechowicz, projekt: architekt Piotr Zybura, pracownia arch_it/chiliHouse 3. Ściana z wycinanką Przebudowa segmentu bliźniaka z lat 80. Bryłę radykalnie uproszczono, sprowadzając ją do prostopadłościanu o płaskich ścianach. Ażurowe wzory na elewacjach zostały wycięte w fornirowanych naturalnym drewnem płytach HPL. Sąsiadują z nimi wielkie tafle szkła. Sprawdź, jak wyglądała przebudowa tego domu. fot. z archiwum pracowni fot. Jeremi Buczkowski, projekt: architekci Piotr Kluj i Paweł Litwinowicz 4. Dyskretne powiększenie Rozbudowa przedwojennego bliźniaka we Wrocławiu. Stary dom pieczołowicie odremontowano, dobudowując do niego minimalistyczną kostkę. Dwie kontrastujące ze sobą bryły – dawna i współczesna - stanowią interesującą całość. Szczegóły rozbudowy znajdziesz tutaj. fot. GRID ARCHITEKCI fot. GRID ARCHITEKCI, projekt: architekci Agnieszka Zając, Artur Toboła, GRID ARCHITEKCI 5. Dom z żaluzją Metamorfoza kostki z lat 70. Nowoczesny wygląd frontowej elewacji osiągnięto bez wymiany okien. Niemal całą ścianę wraz przesłonięto lekką aluminiową konstrukcją z łamaczami światła. Pozostałe ściany są pokryte białym i szarym tynkiem. Dwa kolory i prostokątne podziały ciemniejszego tynku tworzą elegancki modernistyczny kostium budynku. Zapoznaj się ze szczegółami tej metamorfozy. fot. z prywatnego archiwum fot. i projekt: 6. Tradycja zachowana Przebudowa 80-letniego wiejskiego domu. Wymiana pokrycia, adaptacja poddasza, dobudowanie ganku i tarasu zmieniły skromny stary dom w wygodną wiejską rezydencję. Podczas ocieplania ścian opracowano detale takie jak przedłużone okapy czy dekoracja ściany szczytowej. Przeczytaj całą historię, jak wiejski dom zamienił się w wiejską rezydencję. fot. Paweł Wład Kowalski fot. i projekt: architekt Paweł Wład Kowalski 7. Nowe powiązania Rozbudowa domu z lat 70. Podstawową zmianą było odwrócenie układu funkcjonalnego. Zlikwidowano znajdujący się za domem ganek wejściowy, co pozwoliło na rozbudowę w głąb działki i powiązanie nowej części z ogrodem. W tym celu obniżono poziom podłogi dobudowanego salonu i tarasu, z którego szerokimi stopniami można zejść na trawnik. Sprawdź, jak wyglądała rozbudowa. fot. fot. projekt: architekci Bartłomiej Bajon, Katarzyna Cynka, Marcin Kozierowski, pracownia 8. Śląski bliźniak Rozbudowa domu z lat 30. Budynek zyskał dodatkowe 150 m2 dzięki powiększeniu od strony ogrodu i adaptacji strychu. Po rozbudowie bryła zajęła duży fragment działki. Rekompensuje to atrium – wewnętrzny dziedziniec otoczony ścianami i wykończony drewnianą posadzką. W trakcie prac zachowano i wykorzystano wszystkie oryginalne materiały: cegły, deski, schody. Zobacz prezentację bliźniaka po rozbudowie. fot. PROJARCH fot. Piotr Mastalerz, projekt: architekci Damian Kałdonek, Andrzej Wojtowicz, pracownia PROJARCH 9. Trzy tarasy Rozbudowa domu z lat 80. Oprócz braku połączenia wnętrz z ogrodem problemem domu było ich niedostateczne doświetlenie. Dlatego po przebudowie dom ma aż trzy tarasy, dwa na dachach, a jeden na usypanej skarpie. Dzięki wycięciu fragmentu stropu na parterze powstał wysoki, jasno oświetlony salon. Okna zostały powiększone, a prosta dobudowa i płaski dach uspokoiły bryłę. Od pomysłu do realizacji – przeczytaj całą historię rozbudowy domu. Fot. Piotr Mastalerz fot. Piotr Mastalerz, projekt: architekt Tomasz Głowacki, Pracownia Architektury Głowacki 10. Młyn nad młyny Przebudowa zaniedbanego młyna na dom i pensjonat. Generalny remont połączono z adaptacją do nowych funkcji. Uwzględniono przy tym charakter, przeszłość i piękne położenie budynku. Koło wodne i stare mechanizmy młyna zostały wyeksponowane, a z drewnianego tarasu można podziwiać rzekę. Zainteresowała Cię historia młyna? Dowiedz się więcej na ten temat. fot. Joanna Łonicka fot. Andrzej Szymanowski, projekt: architekt Piotr Majewski 11. Mieszkanie z biurem Gruntowny remont domu z roku 1979 połączony z częsciową zmianą funkcji. Reprezentacyjna elewacja frontowa dobrze sygnalizuje, że znajduje się za nią nowoczesne biuro. Aby uzyskać ten efekt, stara ściana została w całości wyburzona. Niemal wszystkie ściany działowe wewnątrz zostały usunięte i zastąpione w części taflami bezpiecznego szkła. Dzięki wielkim oknom i przeszkleniu w dachu wnętrze jest pełne światła. Zobacz więcej zdjęć domu po remoncie. fot. Paweł Lis fot. i projekt: architekt Paweł Lis 12. Na wielkopolskiej wsi Rozbudowa typowego wiejskiego domu. Powojenny parterowy budynek z dwuspadowym dachem prawie dwukrotnie powiększył swoją powierzchnię. Dodano bryłę garazu i nowe, przeszklone wejście, strych został przekształcony w użytkowe poddasze. Przeprowadzono to bez większych ingerencji w starą konstrukcję i układ wnętrz. Więcej o rozbudowie tego domu. fot. z archiwum pracowni fot. Łukasz Walaszczyk/CZARNA Z CUKREM Studio, projekt: architekci Piotr Kluj, Pawel Litwinowicz 13. Odnowiony zabytek Modernizacja modernistycznej willi z 1936 roku. Założeniem remontu było przywrócenie pierwotnego wyglądu i zachowanie stylu domu. W trosce o oryginalne detale nie ocieplono budynku, za to powiększono okna, wymieniono instalacje i zlikwidowano niektóre pomieszczenia, aby uzyskać reprezentacyjne wnętrza w stylu lat 30. Przeczytaj więcej o modernizacji tego domu. fot. Andrzej Szandomirski fot. Andrzej Szandomirski, projekt: architekt Jerzy Bogusławski, pracownia Bogusławski i Partnerzy Dom na miarę nowych czasów. Metamorfoza wnętrza z lat 70 W naszym dzisiejszym dziale inspiracji od architektów z cyklu Przed i Po bierzemy na celownik dom zbudowany w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku, co oznacza jedną rzecz: jest nieco przestarzały. Właśnie dlatego architekt Anna Choińska została poproszona o wymyślenie zupełnie nowego projektu, który mógłby przenieść tę nieruchomość (i jej mieszkańców) w czasy współczesne. Mieszkanie, początkowo było stare i dość mocno zagracone. Zadaniem architektki było odświeżenie wnętrza, odzyskanie utraconej przestrzeni i nadanie mu klimatu, który będzie odzwierciedlał upodobania inwestorów. Dom po gruntownej metamorfozie odzyskał swój blask i elegancję. Wnętrze jest jasne, przestronne i funkcjonalne. Kuchnia utrzymana w klasycznej kolorystyce bieli, szarości i czerni. Lekkie, błyszczące białe meble z czarnym blatem nadają niezwykłej elegancji. Także postawienie na szafki do sufitu to znakomity wybór, który się sprawdza prawie w każdej kuchni. Metamorfoza domu z lat 70 Do swojej wymarzonej kuchni wybierz najlepsze produkty Bardzo dobrym zabiegiem aranżacyjnym było przeniesienie blatu roboczego wraz ze zlewozmywakiem, na drugą stronę, czyli pod okno. Kuchnia stała się przez to optycznie większa i bardziej funkcjonalna. Metamorfoza domu z lat 70 Płytki Wow Design nadadzą Waszemu wnętrzu niesamowitego wyglądu Metamorfoza domu z lat 70 Twoja elegancka klasyczna jadalnia może wyglądać tak: Metamorfoza domu z lat 70 Obie łazienki stały się nowoczesnymi i przestronnymi wnętrzami. Wszystko jest teraz na swoim miejscu. Metamorfoza domu z lat 70 Metamorfoza domu z lat 70 Wybierz do swojej łazienki! Przyjdź do nas się urządzić! Poznajcie beżowe kolekcje od Lea Ceramiche Podłoga w pokoju z kominkiem nabrała zupełnie nowego blasku. Wygląda niezwykle oryginalnie po czyszczeniu i renowacji. Architekt zdecydowała się również na pozostawienie małego „starego” akcentu w postaci sztukaterii. Metamorfoza domu z lat 70 Metamorfoza domu z lat 70 Drewnianą podłogę wybierzecie w naszych salonach Podoba Ci się artykuł? Udostępnij → Zapytaj // naszego eksperta Zostaw swój adres e-mail lub numer telefonu Nasz specjalista skontaktuje się z Tobą × Zostaw swój adres e-mail lub numer telefonu Nasz specjalista skontaktuje się z Tobą × Zostaw swój adres e-mail lub numer telefonu Nasz specjalista skontaktuje się z Tobą × Zobacz // próbki i ekspozycję W Szwajcarii przed architektami z biura Raumaktakt Architekten postawiono nie lada zadanie, które polegało na renowacji zaniedbanego domu rodem z lat ’50-tych. Budynek wymagał odnowy nie tylko pod kątem energetycznym, ale także – a może przede wszystkim – brakowało w jego wnętrzu nowoczesności, przestronności i komfortu. Architekci przeprojektowali pokoje, stworzyli miejsca do przechowywania różnego rodzaju rzeczy, a wszelkie sprzęty, ogrzewanie, instalacje elektryczne oraz wodno-kanalizacyjne dostosowali do obecnie obowiązujących standardów. Przyjrzyjmy się efektowi ich pracy bliżej! Przed: fasada Na początek rzućmy okiem na fasadę obiektu sprzed renowacji. Dzięki niepasującym do siebie oknom, budynek prezentował się bardzo niesymetrycznie i niespójnie. Cała trudność przedsięwzięcia polegała na tym, aby rezydencja w wyniku remontu nie straciła nic ze swojego pierwotnego stylu, charakterystycznego dla lat ’50-tych. Po: fasada Obecna fasada prezentuje się znacznie bardziej harmonijnie. Na piętrze pojawiło się nowe kuchenne okno wzbogacone o balustradę, idealnie komponujące się z całością. Dom został pomalowany, a dach odnowiony. Przed: kuchnia We wnętrzu, ani układ pomieszczeń, ani umeblowanie nie odpowiadało współczesnym standardom. Kuchnia wołała wręcz o pomstę do nieba. W wyniku remontu architekci wzbogacili ją o nowe okna, kafelki i podłogę, a wszystkie sprzęty i technologie unowocześniono. Po: kuchnia Odnowiona kuchnia jest znacznie bardziej przyjazna, jasna i nowoczesna. Ściana oddzielająca ją od salonu została całkowicie usunięta. Dzięki temu powstało nowe i przestronne pomieszczenie, do którego – za sprawą okazałych okien – wpada wiele światła dziennego. Czarne fronty kuchenne pozbawione uchwytów i najnowocześniejszy sprzęt sprawiają, że funkcjonalność i wygoda są tu czymś oczywistym. Podłogę pokrywają marokańskie gliniane płytki. Przed: salon z kominkiem Również salon z kominkiem dawno zapomniał już o swoich czasach świetności i błagał o renowację… Po: salon z kominkiem Z pokojów parterowych uczyniono jedno przestronne pomieszczenie, pełniące funkcję zarówno kuchni, salonu, jak i jadalni. Przesuwne okno to element nie tylko łączący wnętrze budynku z tarasem i ogrodem, ale też wpuszczający do środka mnóstwo światła dziennego. Dawny kominek zastąpił szwedzki piec, który zapewnia we wnętrzu przytulną atmosferę. Przed: korytarz na piętrze Na załączonym zdjęciu uwieczniono korytarz na piętrze. Wąski i ponury, z drewnianymi panelami na suficie nie przykuwał najmniejszej uwagi… Po: sufit na piętrze Z powodów energetycznych sufit na piętrze został odpowiednio zaizolowany, a wszystkie okna wymienione. Aż trudno uwierzyć, że to ten sam korytarz, o którym była mowa przed chwilą! Z sufitu zniknęły drewniane panele, a w ich miejsce pojawiło się kilka pięknie podświetlonych belek. Odnowiony korytarz prezentuje się znacznie przyjaźniej, przestronniej i przytulniej. Przed: łazienka Łazienka pilnie potrzebowała remontu. Ciemna i wąska, pokryta staroświeckimi płytkami – nikt ze współcześnie żyjących nie mógłby czuć się tu komfortowo! Po: łazienka Wyremontowana łazienka jest przestronna, jasna i nowoczesna. Naturalne kolory i wysokiej jakości materiały okazały się strzałem w dziesiątkę. Duże lustra sprawiają, że pomieszczenie wydaje się optycznie większe niż jest w rzeczywistości. Mozaika z białych kafelków dodaje łazience uroku. Przed: gabinet Renowacja nadała pokojom nie tylko nowe oblicze, ale i nowe funkcje. Pokój ze zdjęcia, zlokalizowany na piętrze, zaadaptowano na gabinet. Po: gabinet Czy to aby na pewno to samo pomieszczenie?! Jak w większości pokojów na piętrze, tak i w tym, na suficie pojawiły się drewniane belki. Białe szafki bez uchwytów to praktyczny sposób na przechowywanie różnego rodzaju przedmiotów – subtelny i nierzucający się nachalnie w interesują Was inne tego typu metamorfozy, zapraszamy do obejrzenia jednej z nich: PRZED I PO: fantastyczny remont Oaza dobrego stylu!

metamorfoza domu z lat 50